Wpisy użytkownika mefedron z dnia 12 października 2012

Liczba wpisów: 20

nemeziiska
 
mefedron: Między diabłem a bogiem żyją ogłupieni ludzie. Strach, przemoc, kłamstwa, wojny i zepsucie.
 

nemeziiska
 
mefedron: Tryska krew, mąż żonie łeb odrąbał. Zamiast śniegu spada wodorowa bomba
 

nemeziiska
 
mefedron: Z całych sił jak wilk nocą do księżyca ryczę. Kradniemy życie, możesz błagać i krzyczeć
 

nemeziiska
 
mefedron: Tym pojebanym światem rządzi strach i forsa. Dzieci prostytuują się na miejskich dworcach.
 

nemeziiska
 
mefedron: Pod maską dobroczyńcy kryje się szaleniec, diabeł  w ludzkiej skórze z uśpionym sumieniem
 

nemeziiska
 
mefedron: Ludzie to jego prowiant, jest w ciągłej podróży. Zabiera na pamiątkę oczy, język, uszy.
  • awatar enjoy_color: NIESAMOWITE! Zapraszam do siebie - reaktywacja bloga z wykonaną przeze mnie biżuterią!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

nemeziiska
 
mefedron: Płynie szkarłatna rzeka przez cały przedpokój. Rzeźnicki topór, agonalne krzyki w mroku.
 

nemeziiska
 
mefedron: Zajmę się Twoją siostrą, po cichu, w stylu Bonda, bo w świetle księżyca bardzo ponętnie wygląda
 

nemeziiska
 
mefedron: Poznaj bestie, nie jestem w stanie jej utrzymać dłużej. Odsunę stół spod twych nóg żebyś zawisnął na sznurze.
 

nemeziiska
 
mefedron: Zobacz to co ja widzę, piękno które tworze. To jest jak galeria z eksponatami martwych stworzeń
 

nemeziiska
 
mefedron: Jestem handlarzem śmierci, możesz mówić mi królu. Ja pomogę Ci przekroczyć znaną granicę bólu.
 

nemeziiska
 
mefedron: Kilometry sznuru są moimi farbami i płótnem. Jestem artystą, śmierć to dla mnie piękno absolutne.
 

nemeziiska
 
mefedron: Chciałbym poznać smak śmierci, smak drożnego kolorytu. To szczyt szczytów, przekroczenie granicy bytu.
 

nemeziiska
 
mefedron: Prawie się rozmyśliłem, lecz ból wygrał z sentymentem. Sprawnym ruchem dłoni zaplatam ostatnią pętle. Wieczna pogoń za pięknem jest moją obsesją i piętnem. Chwila gdy bezdech tworzy jedność ze słabnącym tętnem.
 

nemeziiska
 
mefedron: Staram się utrzymać spokój, szubienica to mój azyl. Odsuwam krzesło zatapiając się w moment wiecznej ekstazy.
 

nemeziiska
 
mefedron: Twoje ciało stało się celą w której jesteś więźniem
 

nemeziiska
 
mefedron: Przynoszę to czego każdy rodzic boi się najbardziej-okaleczony trup ich dziecka pływający w Warcie
 

nemeziiska
 
mefedron: Ludzie są straszni, nie mów nie, przecież znasz ich.Walka między dobrem a złem na kruchej równoważni
 

nemeziiska
 
mefedron: To życie, w którym melodia jak krew się sączy. Tworzę pacyfistyczny symbol z amputowanych kończyn.
 

nemeziiska
 
mefedron: W tej smutnej opowieści śmierć ma role swatki, ubrał martwą kochankę w suknie ślubną swojej matki.